Wczorajszy dzień zakończyłam basenem. Spędziłam tam godzinę. Dawno nie pływałam, dlatego dzisiaj rano wstałam połamana. I znów zdrowe śniadanie i zielona herbata. Myślę, że powoli się przyzwyczaję do wstawania wcześniej i jedzenia śniadań. Nie było aż tak ciężko wstać o 7 rano. No może trochę…

Dzisiaj w planach uczelnia. Przygotowałam sobie drugie śniadanie w postaci wafli ryżowych oraz jabłka, a na obiad wybrałam się do wegetariańskiej knajpki. Przyznam, że wybór był całkiem spory, a dania smaczne. Zjadłam zupę z ciecierzycy oraz lasagne z bakłażana. Muszę jednak pomyśleć o jakiś zdrowych domowych obiadach, bo wydawanie na obiad 30 zł dziennie, to dla mnie trochę za dużo.

Nie pisałam tego wczoraj, ale zapisałam się na zajęcia fitness. Zajęcia odbyły się o godzinie 17. Byłam pierwszy raz w takim miejscu. Obawiałam się, że będę się wstydziła, że nie dam rady i szybko odpadnę. Jednak należę do grupy początkujących, a nasze ćwiczenia nie są jeszcze aż tak trudne. Stopniowo będziemy przechodzili do tych trudniejszych.
Do domu wróciłam padnięta. I to dosłownie. Doczłapałam się do kuchni i zjadłam lekką sałatkę z rukoli oraz pomidorów z octem balsamicznym.

Na jutro zaplanowałam znowu basen, ale sama nie wiem, czy nie za dużo od siebie wymagam.

https://www.zdrowie.info.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ